6 gru 2014

Pomarańcza z goździkami

Jak humor człowiek może się zmienić w ciągu dnia. Jeszcze wczoraj byłam poirytowana, zmęczona i kompletnie nie do życia, a dzisiaj chodzę i się uśmiecham. A to tylko dlatego, że zaplanowałam sobie całą sobotę. W środę wieczorem sporządziłam punkty, które musiałam dzisiaj wykonać. I co? I właśnie kończę robotę i mam cały wieczór z serialem "Doctor Who". To jest piękne. :D
Moja pierwsza praca w świątecznym klimacie. Myślałam, żeby nie pisać w tytule co przedstawia wisiorek, ale bałam się, że mogłyby być problemy z odgadnięciem. Mój tata powiedział, że to pizza. :P Ogólnie największy problem miałam, co widać, z goździkami. Totalnie nie mogłam wymyślić jak je zrobić. :|



Kopiowanie wzoru zabronione.

Cóż, oczywiście powinnam zabrać się do czytania "Ludzi bezdomnych", ale nijak mi nie po drodze z lekturą.  :D
Miłego wieczoru!
Całuję ;*