Ach, jaki ja miałam dzisiaj fajny dzień. :D Wstałam rano i świeciło słońce. Totalnie genialnie. :) Oczywiście to nie tylko to. Dzisiaj w moje łapki dostałam buty a'la Martensy do drobnej naprawy. Brakuje im czterech ćwieków na pięcie i odczepiają się od podeszwy, ale od czego mam moje dwie zdolne ręce. Te buty były za ładne (i za tanie), żeby je luzem zostawić. Moje pierwsze tego typu buty. :3 Ciekawe jak mi się będzie w nich chodzić. :)
Ogólnie dzisiaj koleżanki powiedziały mi, że ładnie wyglądam. Co sama zresztą też stwierdziłam gapiąc się co chwila w lustro. Koszule w kratę czynią cuda. :3
Zostały dwa tygodnie do świąt, zaczyna być coraz bardziej klimatycznie, więc i ja wrzucam kolejną świąteczną pracę. :D Co roku tworzę głowę renifera, także i w tym nie mogłam sobie darować. A że przerzuciłam się na tworzenie na bazach kaboszonowych postanowiłam renia wpakować na jakieś fajne tło. Stwierdziłam również, że skoro mi jest zimno na dworze bez szalika to czemu jemu miałoby nie być. :D Renio jest wdzięczny, czerwony nos jest lśniący, a tło bardzo ładnie mieni się w słońcu (bądź w lampach). Naszyjnik jest dostępny na Dawandzie i czeka na nową właścicielkę. :D
Ogólnie dzisiaj koleżanki powiedziały mi, że ładnie wyglądam. Co sama zresztą też stwierdziłam gapiąc się co chwila w lustro. Koszule w kratę czynią cuda. :3
Zostały dwa tygodnie do świąt, zaczyna być coraz bardziej klimatycznie, więc i ja wrzucam kolejną świąteczną pracę. :D Co roku tworzę głowę renifera, także i w tym nie mogłam sobie darować. A że przerzuciłam się na tworzenie na bazach kaboszonowych postanowiłam renia wpakować na jakieś fajne tło. Stwierdziłam również, że skoro mi jest zimno na dworze bez szalika to czemu jemu miałoby nie być. :D Renio jest wdzięczny, czerwony nos jest lśniący, a tło bardzo ładnie mieni się w słońcu (bądź w lampach). Naszyjnik jest dostępny na Dawandzie i czeka na nową właścicielkę. :D
Został tydzień do klasowych mikołajek, a ja nie mam pomysłu na praktyczny prezent. Gdyby mojej obdarowywanej byłoby wszystko jedno podarowałabym jej jakiś naszyjnik albo co, a tak to muszę użyć nieco wyobraźni i ruszyć na sklepy. :/ Hej, czujecie to? Nie lubię chodzić na zakupy. Dziewczyna. Nie lubi zakupów. To gdzie te kolejki facetów marzący o dziewczynie, która nie ciągnie ich na godzinne spacery? :P
Owijam się szczelniej kocem, wyostrzam okulary i biorę się za odrabianie matmy. W końcu lepiej mieć to już z głowy.
Miłego wieczoru.
Całuję :*