Cześć i czołem, próbuję wrócić do życia, bo znowu byłam na koncercie. :D Chwilowo siedzę w pidżamie, popijam miętę oraz zastanawiam się czy serio chce mi się kolejny raz męczyć szablon. Taka już jestem - kompletnie niezdecydowana. Jak zarobię trochę kasy to zamówię sobie szablon od kogoś, żebym nie próbowała go zmieniać, bo wiadomo - płaciłam, niech zostanie. A póki co mozolnie walczę z kodami, które coraz mniej mnie przerażają i lekko kiwam się na boki, bo wróciłam o drugiej w nocy i zwyczajnie się nie wyspałam. :C
Postanowiłam też zaznajomić was z "rozkładem jazdy" moich postów, żebyście wiedzieli czego i kiedy się spodziewać. :) W niedalekich planach mam również drobne rozdanie z okazji czwartej rocznicy bloga i tylko pytanie czy chcecie moją biżuterię za nagrodę, półfabrykaty czy dwie nagrody, do wyboru według własnego uznania. Będzie miło jak dacie znać. :D
Przy kupowaniu standardowych półfabrykatów miałam chwilowe załamanie i kupiłam sobie druzy. A obiecałam sobie, że nie będę działać pod wpływem impulsu, bo potem nic nie mogę zrobić z tym co kupię. Na szczęście miałam bazy do pierścionków i jakoś wybrnęłam, chociaż zostało mi jeszcze po dwie sztuki z koloru.
Już niedługo dostępne w moim sklepie na Dawandzie!
Ciągle uczę się robić zdjęcia biżuterii, ale sądzę, że idzie mi coraz lepiej i jestem z tego ogromnie dumna. :D Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła powiedzieć "tak, te zdjęcia są idealne". C:
Miłego dnia!
Całuję ;*