4 cze 2015

Ziemia-powietrze

Nie mam czasu na przesiadywanie przed komputerem, ani nawet za specjalnej ochoty. Pogoda jest zbyt piękna, żeby kisić się w domu. Szkoda tylko, że na rower jest nieco za wietrznie, bo do całkowitego szczęścia brakuje mi pomykania po okolicy. Bardzo żałuję, że nie mam jeszcze wakacji i nie mogę gdzieś wyjechać na dłużej, choćby na cały tydzień. Pozostaje mi marzyć o morzu i zająć się podręcznikiem od biologii. :V
W tym roku, tak jak i w tamtym postanowiłam wspomóc akcje charytatywną DUCH, którą organizuje V LO im. księcia Józefa Poniatowskiego w Warszawie. Strona/facebook/wydarzenie. Dlatego też mam zamiar odkurzyć dzisiaj moje modelinowe składowisko i ulepić coś specjalnie dla nich. :3 Nie wiem do końca co to będzie, ale specjalnie postaram się dla Natalki. :D
Zużywałam koraliki i zrobiłam taką prostą bransoletkę. Przy okazji zdjęć przetestowałam nowe tło i miejsce robienia zdjęć, a to na drzewie to tak w gratisie, bo zrobiłam je przy testowaniu Zenita. :)







 Śmigam, bo się umówiłam na opalanie. ;) 
Całuję ;*