6 cze 2015

Zielone pastylki

Te weekendy jak zwykle za szybko lecą i nie nadążam nic zrobić. Mam nadzieję, że w wakacje ogarnę się i będę coś robiła innego niż tylko bujała się w hamaku i chodziła na spacery. Moja wyobraźnia woła o przywrócenie na stanowisko głównego sensu życia, ale zwyczajnie szkoła ją prześciga. Ostatnie dwa tygodnie mam wrażenie, że albo będą piekłem albo będę miała święty spokój. Nie sądzę, żeby było coś pomiędzy. xD
Zastanawiam się nad założeniem konta na photoblogu albo czymś takim, żeby wstawiać tam zdjęcia, które zaczynają mi się kumulować na pendrivie. Chciałabym je wszystkie gdzieś zgromadzić, a na blogu mam wszystko i jakieś fajne fotografie utonęłyby niechybnie, a tak może ktoś dostrzeże mój talent. *tłumi szalony śmiech* Nie no, na serio to takie internetowe portfolio byłoby mi pomocne przy oglądaniu postępów, które mam nadzieję, że robię. Może znacie jakieś dobre strony, gdzie mogłabym się zalogować z moimi kwiatkami i innymi pierdołami? :)
Kończę już tę marną biżuterię. Zostały jeszcze tylko dwie pary kolczyków do pokazania bez tych i na salony wchodzi modelina oraz inne. ;) Mam ochotę zrobić szaloną wyprzedaż na allegro wszystkich par kolczyków, tylko ciekawe czy byłby ktoś chętny. xD



Koleżanka ma dziś urodziny, więc trzymajcie kciuki, żebym wróciła do domu cała. :P
Miłego dnia!
Całuję ;*