Nie do końca się udała. Z fimo, które dostałam w ramach wymiany.
Rany, mogłabym wtranżalać słodycze w nieskończoność, ale moja kondycja jest gorsza od kondycji palaczek. Spooko. xD
Rany, mogłabym wtranżalać słodycze w nieskończoność, ale moja kondycja jest gorsza od kondycji palaczek. Spooko. xD
Staram się wyprodukować co nie co z modeliny, żeby nie były same posty z koralikową biżuterią. Póki co marnie mi to idzie. :P
Wciągam się w internetowe opowiadania o Lily i Jamesie. (Jak nie wiesz o kogo chodzi to to są rodzice Harry'go Pottera- on musi Ci coś mówić. ;P)
Całuję ;*