21 kwi 2015

Kwiatuszkowe

Nah, to już po połowie miesiąca? Serio zostało półtora tygodnia? :O A ja w maju mam deadline... Płaczę rzewnie. Oczywiście ten deadline to nie matura. :3 Na całe szczęście mam jeszcze rok, żeby się przygotować. Niby nie fajnie, bo jeszcze rok szkoły, ale z drugiej teraz nie mam pojęcia co chciałabym robić w przyszłości. Niby patrzyłam studia fotograficzne, ale nie wiem czy to dla mnie. Muszę liczyć na to, że do przyszłego roku na coś wpadnę. :|
Mam tę nieszczęśliwą właściwość, że gdy kupuję coś nie patrzę na wymiary. Ten przypadek też był taki. Byłam pewna, że przekładki będą maciupeńkie, a okazały się wielkimi bydlakami. Cóż, przynajmniej teraz je mogłam zużyć jako bransoletka. Trochę irytowało mnie łączenie tego wzajemnie, bo przekładki uciekały z kółeczek, ale poradziłam sobie z nimi. :D





I need wycieczka, wycieczka is all i need. Trurururu. 
Miłego dnia!
Całuję ;*