25 kwi 2015

Swarowskie koleżki

 Nie wiem co ja robię. Mam tyle rzeczy do zrobienia, jest już jedenasta, a na piętnastą jestem umówiona z koleżanką. Jak zaraz nie będę mieć jakiegoś dłuższego wolnego to mnie rozniesie. Ale mieć nie będę, dopiero wakacje. Dyrektor czy inna osoba ze szkoły zadecydowała, że jak są matury my idziemy normalnie do szkoły. Oho, mam wrażenie, że we wtorek każą nam już nie przychodzić, bo będziemy za bardzo przeszkadzać. W sumie może jeszcze przeżyłabym ten brak wolnego, bo bym sobie jazdy wyjeździła, ale kurde mol jak nie mam komputera to cała robota, którą miałam odwalić w wolne przekłada się na weekendy. W tydzień załatwiłabym wszystko, a tak będę załatwiać w dwa miesiące. :X Hylp.
Przyszły mi paczki z półfabrykatami, ale większość jest z elementami dla mamy. Tak jak te zawieszki. Jestem strasznie zauroczona koralikami Swarowskiego i nawet mam jeden swój naszyjnik, ale go nie noszę. Boję się, że go zerwę i jest niestety ciut za elegancki dla mojego nieogarniętego stylu. To tak jakby do wieczorowej sukni założyć czeszki, tyle że stylowo na odwrót. xD Możecie wierzyć lub nie, ale te kryształki się różnią kolorem. Jeden jest szary, a drugi zielony. ;)


Lecę się ogarnąć i przestać płakać w kącie nad moim brakiem czasu. 
Miłego dnia!
Całuję ;*