15 cze 2014

Łapacz snów

Pogoda zrobiła się nieco jesienna. Siedzę opatulona ciepło, popijam herbatę, ale zaraz muszę się ruszyć, bo się z kumpelą umówiłam. Nie jestem pewna czy chce mi się wystawiać nos poza koc. xD
Jestem solidnie podjarana, kupiłam sobie pierwszą płytę. Serio, do tej pory królowała u mnie muzyka z internetu. Teraz przez akcje, której nazwy zapomniałam, postanowiłam poszaleć. Przy okazji przyczyniła się też do tego promocja w Empiku 3 za 2. Szkoda, że tak rzadko bywam w większych miastach, bo bym spokojnie uzupełniła półkę na muzykę. :D
Zdjęcia nie są wybitne. Ciężko mi było zrobić jakiekolwiek, żeby było coś widać. Łapacz jest robiony na drucie, opleciony rzemieniem, a siateczka z nitki. Jak na pierwszy raz poszło mi nie najgorzej. Mam jeszcze fioletowe piórka, więc popróbuję z kilka razy. :)




Lecę się ubrać ciepło. Miłego popołudnia. :D


Machnęłam zdjęcie na ścianie. Tak się prezentuje środek. Osobiście jestem dumna z niego. :D
Całuję ;*