10 cze 2014

Naszyjnik w kapselku

Wiem, że mieszkanie w mieście nie byłoby dla mnie. Zdecydowanie za dużo ludzi i miejsc, do których chciałoby się pójść, ale się nie ma czasu. I ta ciągła migrena. Cóż, nowe rzeczy trzeba poznawać. :D
Troszkę olewam blogowanie, bo staram się jak najwięcej wyciągnąć z tego tygodnia. Chociaż i tak zaczął się tydzień na ostrzu w szkole, więc mało kto zajmuje się komentowaniem czy czymkolwiek. :)
Miałam sobie dwa kapselki, myślałam że będą o wiele mniejsze i zrobię z nich kolczyki. Nie wyszło, ale zaraz potem wpadł mi pomysł na takie naszyjniki. Jestem maniaczką kwiatów, co da się zauważyć. Trenowałam na czerwonej modelinie robienie bzów, można powiedzieć, że zrobiłam mieszankę. :D




Lecę coś zjeść i się poopalać. 
Miłego dnia!
Całuję ;*