Parę kilometrów na rowerze odbębnione, dwusetka na skakance też. Mogę na chwilę wrzucić na luz i pogapić się w elektronikę, bo i tak zaraz będę musiała porobić zdjęcia, posprzątać i spakować. I jeszcze truskawki w ogródku mrugają zachęcająco, to trzeba je zebrać. Jestem piąty dzień w domu i już nie mam siły z nudów. Robię się za stara na siedzenie w domu. :/
Była sobie promocja w papierniczym, coś mnie tknęło przy kupowaniu kopert, że mogę i kwiatki wziąć. Na początku nie miałam pojęcia co z nimi zrobię. Po głowie chodziło mi kilka pomysłów, ale nie wianek. Dopiero wczoraj spojrzałam na nie, usiadłam i w kilka minut wyplotłam gadzinę. Oplotłabym jeszcze wstążką florystyczną, ale lekko szlag mnie trafił, bo się nie układała. :D
Była sobie promocja w papierniczym, coś mnie tknęło przy kupowaniu kopert, że mogę i kwiatki wziąć. Na początku nie miałam pojęcia co z nimi zrobię. Po głowie chodziło mi kilka pomysłów, ale nie wianek. Dopiero wczoraj spojrzałam na nie, usiadłam i w kilka minut wyplotłam gadzinę. Oplotłabym jeszcze wstążką florystyczną, ale lekko szlag mnie trafił, bo się nie układała. :D
Przyszła dzisiaj paczka z wymiany tak w ogóle. :3 Rany, dostałam tyle rzeczy, a ja tak skromnie wysłałam. Jakimś sposobem bransoletka jest na mnie dobra i cieszę się, bo bardzo mi się podoba. :D
Mam nadzieję, że i u was tak słońce grzeje jak u mnie. :3
Miłego dnia!
Całuję ;*