Witam w tych wczesnopopołudniowych godzinach, w czasie gdy jeszcze niektórzy śpią, a ja duszę się w domu, bo na dwór nie da się wyjść. Jak tylko wyślę tego posta w świat idę położyć się w cieniu na balkonie i czytać. Nie ma nic lepszego od porządnego kryminału, butelki wody i lekkiego wiaterka. Polecam. :D
Może pod wieczór wrzucę coś biżuteriowego, bo mam kilka całkiem fajnych nowości i masę modelinowych elementów na złożenie, za które mam się zamiar zabrać jak skończę książkę. Rzadko lepię, bo najczęściej za dużo myślę o tym, co chce zrobić, zamiast to robić. Poza tym mój tata powiedział, żebym się nie zmuszała jak coś mi nie idzie, tylko poczekała. Zastosowałam się i lepiłam przez trzy dni po kilka pierdół. Nie ma jakiegoś szału, bo wyszłam lekko z wprawy, ale to już wy ocenicie później. :D
Moja aktualna playlista nie jest długa, ale za to mocno słuchana. Sia nie słucham regularnie, ale jak tylko usłyszałam "Chandelier" zakochałam się i nie mogę przestać wciskać replay.
Piosenka "Bad girls" jest na liście soundtracków do filmu "Akademia Wampirów", który swoją drogą polecam, bo jak na fantasy to wyszło świetnie. :D Lubię to powtarzające się "live fast, die young, bad girls do it well". :D
Panowie z American Authors wydają się strasznie pozytywnymi ludźmi, a piosenka "Believer" powoduje uśmiech i idealnie pasuję do aktualnej, nareszcie wakacyjnej pogody. :D
Ostatnie czego zakatowuję to "Fireworks". Jest smutna w porównaniu do całej reszty, ale głos wokalisty hipnotyzuje mnie i właśnie przesłuchuję "Take your brath away", a później wezmę się za całą resztę, bo aż ciężko się oderwać.
Może pod wieczór wrzucę coś biżuteriowego, bo mam kilka całkiem fajnych nowości i masę modelinowych elementów na złożenie, za które mam się zamiar zabrać jak skończę książkę. Rzadko lepię, bo najczęściej za dużo myślę o tym, co chce zrobić, zamiast to robić. Poza tym mój tata powiedział, żebym się nie zmuszała jak coś mi nie idzie, tylko poczekała. Zastosowałam się i lepiłam przez trzy dni po kilka pierdół. Nie ma jakiegoś szału, bo wyszłam lekko z wprawy, ale to już wy ocenicie później. :D
Moja aktualna playlista nie jest długa, ale za to mocno słuchana. Sia nie słucham regularnie, ale jak tylko usłyszałam "Chandelier" zakochałam się i nie mogę przestać wciskać replay.
Piosenka "Bad girls" jest na liście soundtracków do filmu "Akademia Wampirów", który swoją drogą polecam, bo jak na fantasy to wyszło świetnie. :D Lubię to powtarzające się "live fast, die young, bad girls do it well". :D
Panowie z American Authors wydają się strasznie pozytywnymi ludźmi, a piosenka "Believer" powoduje uśmiech i idealnie pasuję do aktualnej, nareszcie wakacyjnej pogody. :D
Ostatnie czego zakatowuję to "Fireworks". Jest smutna w porównaniu do całej reszty, ale głos wokalisty hipnotyzuje mnie i właśnie przesłuchuję "Take your brath away", a później wezmę się za całą resztę, bo aż ciężko się oderwać.
Miłej niedzieli życzę i pogody ducha na ten tydzień. Pogoda ma być sprzyjająca, więc się nie dajcie żadnym smutkom. ;)
Całuję ;*
pierwsza piosenka jest swietna! reszty nie kojarze :( :D
OdpowiedzUsuńSia jest genialna - wszystkie jej płyty i wszelaki utwory znam bardzo dobrze. Najlepsza z wokalistek na rynku muzycznym bez parcia na szkło ;)
OdpowiedzUsuńChandelier ma w sobie coś takiego, że nie da się nie słuchać. :) Sia i jej genialny głos!
OdpowiedzUsuń