8 wrz 2013

Piórnik Free&Fly

Mam katar. :X Znów się zacznie pożyczanie chusteczek od innych, bo swoje się zużyje. W sumie dobrze, że nie kupowałam sobie żadnych świec, bo i tak teraz nic bym nie poczuła. Jedyny solidny minus jesienni to jeśli się nie przypilnujesz można się nabawić jakiejś choroby. Dla mnie jesień już straciła urok, bo jestem "wytłumiona".  :/
To jest w sumie piórniczek, maleńka kosmetyczka na długopis, ołówek i gumkę. Ale nie będę skromna i powiem, że te drugie ptaszki, w klatkach wyszły całkiem fajnie. Uwielbiam rysować cienkopisami, ale zazwyczaj wychodzą mi mazaje. ;)






Tak wyglądałam jeszcze w poniedziałek. Fotę aktualniejszą wrzucę pewnie jutro, bo dzisiaj nie mam siły cykać słitek. Na samym czubku miałam cudownie niebieskie, które stopniowo zamieniały się w zielony. + 50 do zadowolenia. Muszę zużyć do końca toner i koniec z niebieskim na jakiś czas. Nie wiem na co znów się przefarbuję, ale to nastąpi dopiero za miesiąc. Muszę dać odpocząć włosom. :)
Mimo, że zamulam spróbuję coś wyprodukować z modeliny, bo zanudzę was samymi kolczykami. (Ostatnio wyprodukowałam 16 par kolczyków. :D)
Klik znaczniki.
Całuję ;*