Huhu, słoneczko wyszło. :D Tylko zimno, że o ja cie pieruna. Skoczyłam zrobić zdjęcia moim najnowszym wyrobom, bo tło mam na dworze. Zdążyłam cyknąć po zdjęciu i zmarzłam jak diabli. Wróciłam ubrana odpowiednio to miałam koszmarne trudności z ustawianiem biżuterii, bo co chwila rękawiczki zaczepiały mi się, a biżuteria leciała. Jak znalazłam świetny sposób na fotografię to pogoda się psuje. Dam radę. Kupię sobie Reguterm czy inne diabelstwo, odzieje w parę swetrów i zdjęcia będą jak ta lala.
Miałam dwa tygodnie temu wenę na bransoletki na żyłce. Robienie ich to całkiem przyjemna robota, ale trzeba mieć trochę elementów, żeby było co łączyć i mieszać ze sobą. Kolorystyka w sumie świąteczna wyszła, ale dzisiaj już mogę. Zostały cztery tygodnie do świąt. :D
Miałam dwa tygodnie temu wenę na bransoletki na żyłce. Robienie ich to całkiem przyjemna robota, ale trzeba mieć trochę elementów, żeby było co łączyć i mieszać ze sobą. Kolorystyka w sumie świąteczna wyszła, ale dzisiaj już mogę. Zostały cztery tygodnie do świąt. :D
Kończę na dzisiaj i idę kombinować. Może mam gdzieś skórzane rękawiczki...
Tą bransoletkę jak i kolczyki do kompletu można nabyć na Dawandzie
Miłego dnia!
Całuję ;*