Miałam wam napisać jak to było z tą kradzieżą, ale to nie jest warte poświęcania osobnego posta.
Sprawa była prosta. Wrzuciłam dwa lata temu zdjęcie mojego orzecha na blog. Wiecie, gałęzie na tle letniego nieba. Nie spodziewałam się, że ktokolwiek się na nie pokusi, a szczerze to nawet zapomniałam, że takie mam. Ale przeglądając pewną stronę z już zakończonymi konkursami zauważyłam moje zdjęcie jako trzecie miejsce i się lekko zdenerwowałam. Napisałam do administratorów, trochę się pokotłowaliśmy, siłą rzeczy wyszło na moje, bo miałam zapisane zdjęcie na dysku, więc nie było opcji, żebym ja opublikowała ze wsteczną datą tylko mi je ukradziono. Cóż, nie wiem co zrobili z kolesiem, ale mnie przeproszono. I tyle. Dlatego od czasu do czasu wart przeglądać strony albo wrzucić w wyszukiwarkę obrazami na google. ;)
Ogólnie tworzę szablon i zastanawiam się czy nie wrócić do wykonywanie zamówień na stałe. To w sumie całkiem fajna robota, ale wykonywalna tylko w weekend kiedy mogę usiąść przy normalnym komputerze. :X
Na żywo te koraliki są obłędne. I tak zasadniczo uwielbiam tworzyć takie bransoletki. :D Jest multum wzorów do zrobienia, biliony kombinacji. I każdy będzie miał charakter, o ile włoży się w jego tworzenie serce. Ja zawsze dorzucam je. :3
Szkoda mi moich sąsiadów. Wietrze pokój i przy okazji słucham "The black parade" MCR na full oraz śpiewam. :X
Miłego wieczoru!
Całuję ;*