19 lut 2015

Macroon

Nadal mam doła pokoncertowego i nawet ilość ludzi w szkole nie zamaskuje braku innych ludzi, którzy doskonale rozumieli moją miłość. Mimo, że znałam ich przez pięć godzin to miałam wrażenie, że znalazłam taką moją małą rodzinę. Och, cholera no. Łzawię jak o tym piszę. :C
Stwierdziłam, że spróbuję ulepić makaronik z tutorialu i uważam, że wyszedł mi całkiem przyjemnie, chociaż te kolorowe farfocle wyszły mi za grube. :X Ten kolega tak jak poprzedni naszyjnik jest mój. Chce zobaczyć reakcje ludzi na niego. :D




Biedronka mogłaby przestać rzucać książki Chmielewskiej, bo ja kasy nie mam. X.X 
Miłego popołudnia!
Całuję ;*

11 komentarzy:

  1. Hahaha, jaki cudowny naszyjnik ♥
    _________
    xmonmondeterrestex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci wyszedł, ja obawiam się takiego wykonanego z moich rąk xd ten jest dobry ! :)
    pozdrawiam cieplutko !
    www.cynamonowa-babeczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny. Podasz link do turotialu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny, chociaż to nie moje kolory. Nie uważam, żeby cokolwiek było za grube :).
    Ej, dlaczego "senna"?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dobrze, że większość książek Chmielewskiej mam i nie muszę ich kupować ;)
    Makaronik jest super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest cudowny bardzo mi się podoba :)

    miscellaneous-em.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda przeuroczo, no i bardzo realistycznie :3 Nie dziwię się, że chcesz go zachować dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D