19 lut 2015

Macroon

Nadal mam doła pokoncertowego i nawet ilość ludzi w szkole nie zamaskuje braku innych ludzi, którzy doskonale rozumieli moją miłość. Mimo, że znałam ich przez pięć godzin to miałam wrażenie, że znalazłam taką moją małą rodzinę. Och, cholera no. Łzawię jak o tym piszę. :C
Stwierdziłam, że spróbuję ulepić makaronik z tutorialu i uważam, że wyszedł mi całkiem przyjemnie, chociaż te kolorowe farfocle wyszły mi za grube. :X Ten kolega tak jak poprzedni naszyjnik jest mój. Chce zobaczyć reakcje ludzi na niego. :D




Biedronka mogłaby przestać rzucać książki Chmielewskiej, bo ja kasy nie mam. X.X 
Miłego popołudnia!
Całuję ;*