6 lut 2015

Karnawał się kończy

Cały garnek karmelowego budyniu polanego sosem waniliowym zniknął. Tak wygląda głodna Zuza. Nie ma ograniczeń. :X Do tego cały pierwszy sezon "Glee", skaczące koraliki oraz znikający scyzoryk. Trochę bardzo nie chce mi się być bardziej kreatywną, za to jestem w pełni zadowolona. :) No, pomijając fakt, że nie mogę mówić, ale głos dzisiaj do niczego mi nie jest potrzebny.
Karnawał się kończy, a ja dopiero teraz przecknęłam się, że mogę stworzyć takie kolorowe przypinki bądź inne elementy biżuterii. Cóż, mam zapłon jak diesel na mrozie. :<  Rzadko nadążam za świętami i dlatego będę się trzymać tych moich pór roku. :D
Piórka i trochę błysku. Ma dwa centymetry i kojarzy mi się jakoś tak uroczo. :3




W sumie skoro uwierzyłam w siebie to mogłabym spróbować wziąć udział w jakimś wyzwaniu. Tylko nie znam żadnych stron tego typu. Muszę wyruszyć na poszukiwania póki jest jeszcze widno, bo nie lubię lepić wieczorami. :D
Fioletowy kolor z włosów schodzi, ale postanowiłam wytrzymać cały luty i nie farbować się. I żeby dotrzymać obietnicy resztka różowej farby zostaje schowana i zapieczętowana. Dam radę do pierwszego marca. :3 Albo nie dam i umówię się do fryzjerki na tęczowy kolor. :D
Miłego dnia!
Całuję ;*