Dobrze, że wczoraj zaplanowałam post. Miałam rację, pierwsze co zrobiłam po powrocie to udanie się spać. Byłam kompletnie wykończona, ale byłam najszczęśliwsza we wszechświecie. :D Dzisiaj jestem nadal najszczęśliwsza, ale zaczyna mi brakować tego czekania, tych wszystkich ludzi. Kto by pomyślał, że ja - istota kompletnie aspołeczna - będę tęsknić za ludźmi. :O Czekam na następny koncert, obojętnie czyj. :D
Wiecie, w sumie nie powinnam się przyznawać do niepowodzeń na blogu. Powinnam mówić, że wszystko jest tak jak trzeba. Ale dobra. xD Robię to co zwykle w sumie. Piórko miało być bransoletką, ale oczywiście pominęłam istotny punkt jakim jest zrobienie podstawki, żeby się wygięło. Da się? Da się. Trzeba mieć tylko pamięć złotej rybki. Ale i tak nie jest źle, bo nausznica jest całkiem spoko jak dla mnie. :) Piórko bardzo fajnie się błyszczy, oczywiście nie na zdjęciach. I porównanie. One też były piórkami. :X
Wiecie, w sumie nie powinnam się przyznawać do niepowodzeń na blogu. Powinnam mówić, że wszystko jest tak jak trzeba. Ale dobra. xD Robię to co zwykle w sumie. Piórko miało być bransoletką, ale oczywiście pominęłam istotny punkt jakim jest zrobienie podstawki, żeby się wygięło. Da się? Da się. Trzeba mieć tylko pamięć złotej rybki. Ale i tak nie jest źle, bo nausznica jest całkiem spoko jak dla mnie. :) Piórko bardzo fajnie się błyszczy, oczywiście nie na zdjęciach. I porównanie. One też były piórkami. :X