Liczenie dni od rozpoczęcia wakacji nie jest dobrym pomysłem, bo nagle się dostaje kociokwiku, że już tyle dni się zmarnowało. A w szczególności ja dostaję, bo miałam bardzo ambitny plan aktywnych wakacji od początku do końca. Niestety jakoś to tak wszystko szybko ucieka i jak do tej pory jedyne co zrobiłam to wianek, który nie wyszedł. Próbowałam zrobić bransoletkę, którą pokazałam jako mój CraftMonday, ale niestety za bardzo się irytowałam, żeby mi wyszła, wczoraj cały dzień byłam na mieście, a dzisiaj mam soczewki na oczach i jestem jeszcze bardziej podenerwowana, bo nie mogę ich zdjąć i zasadniczo tylko siedzę, wgapiam się w przestrzeń i gęsto mrugam. :X
Dostałam solidnego kręćka na punkcie moich zodiakalnych kamieni oraz mocy kamieni ogólnie. Zawsze miałam lekkiego świra na ich punkcie, ale ostatnio to obłęd. xD Zaczęło się od szukania pierścionka z kamieniem księżycowym, aż w końcu zostałam zmuszona do wycofania się z pomysłu. Pierścionek mam zwykły, kamień księżycowy czeka na przerobienie na coś. :D Czytałam też strasznie dużo na temat mocy kamieni i czakr, i ogólnie jeszcze trochę, a zacznę odprawiać czary. Ale kręci mnie to równie mocno co tworzenie. xD
Mam porządne wątpliwości co do prawdziwości tego "kryształu górskiego", ale nie mogłam się oprzeć, bo wygląda tak delikatnie i pięknie. Z początku miałam pomysł osadzenia go w jednym z moich projektów, ale stwierdziłam, że sam wygląda wystarczająco dobrze. :) Zapięcie zmienię, bo w ten sposób ciężko zapiąć i jest dostosowane tylko do mojej chudej łapy, ale też nie do końca, bo jak jest gorąco to już się nie da zapiąć. xD
Idę dalej mrugać intensywnie i pozastanawiać się nad sobą. :V
Przypominam o fotograficznym wyzwaniu. Baner odsyłający macie obok na pasku. :D
Miłego dnia!
Całuję ;*