2 lip 2015

Nietoperek

Przez cztery godziny lepiłam kwiatki do wianka, a to nie koniec, bo do wyprodukowania mam jeszcze trochę innych kwiatów i listki. A potem będę musiała to poskładać. :V Co mnie podkusiło na taką robotę w tym upale to ja nie wiem. Mam nadzieję, że chociaż efekt będzie tego wart. :)

Jeśli naprawdę się skupicie może dostrzeżecie jakiś delikatny zarys nietoperza. Spieprzyłam robotę nakładając pędzelkiem proszek i powstały takie grudki na pyszczku. :/
Włosy mam jeszcze z poprzedniego cięcia, bo zdjęcia są sprzed podajże dwóch tygodni. ;)




Przez ćwiczenia i lekki niedobór snu bardzo boli mnie głowa, więc znikam się położyć. 
Miłego dnia!
Całuję ;*