15 lip 2013

Bransoletka pleciona różowo-fioletowy warkocz

Pewnie w tej chwili wiję się między stolikami przygotowując salę na obiad. 
Dzisiaj wracam do domu. Żegnaj morze, żegnaj wietrze i piasku we włosach. xD
Kolejna moja ukochana bransoletka. Co jak co, ale takie to ja lubię tworzyć. ;D

 
Całuję ;*

8 komentarzy:

  1. Żegnasz morze, ale wspomnienia zostaną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z czego jest robiona? Bo to chyba nie mulina?

    OdpowiedzUsuń
  3. Znowu zwyklaczek :C
    Fajna nawet, bo można takich kilka nosić :DD

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna :) Lubię nosić takie proste bransoletki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym się nauczyć robić te bransoletki :)
    +obserwuję

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D