6 lip 2013

Bransoletka z perełkami

Pierwsze. Mam tatuaż. Nie ważne, że robiony henną, ważne że jest. 
Drugie. Jeśli przez kolejny tydzień będzie słońce strzaskam się na mahoń. :D
Trzecie. Wracam do swojego koloru włosów. Wiem, mnie też to zszokowało, ale muszę.
Czwarte. Wyżej wymienione zapuszczam. Minimum do połowy łopatek. 
Piąte. Zabieram się za obmyślanie candy. 
Szóste. Może ktoś chce zrobić wymianę ze mną? Jak coś wbijać na spalona.artystka@wp.pl
Wracamy do tematu posta.
 Bransoletkę zrobiłam już bardzo dawno temu. Tak z ponad pół roku przeleżała. Potem kolejny miesiąc czekała na publikację. Teraz czeka na wymianę łańcuszka. Pewnie też to trochę potrwa.:/
Jest dziewczęca, czyli nie w moim stylu. Jeśli któraś zechce ją wystarczy krótki mejl. ;P




Mam bardzo, bardzo fajne zdjęcia znad morza i całą furę muszelek. Chyba w przyszłym roku tu wracam. Robota nie jest taka zła, mięśnie sobie można całkiem niezłe wyrobić i doświadczenie w kelnerowaniu i na zmywaku. ;)
Całuję ;*