Już któryś raz zaczynam ten post, żeby nie było marudzenia, ale jak zwykle moja wewnętrzna jęczy buła się odzywa. Muszę chyba nasmarować sobie na ścianie wielkie "bądź k* pozytywna". xD A wiecie co jest śmieszne w moim charakterze? Że wszyscy ludzie, którzy mnie znają myślą, że jestem totalnie pozytywna. Badums, rozdwojenie jaźni wita szeroko otwartymi ramionami. Nie moimi.
Skorzystałam wczoraj z chwili, gdy nie padało i światło było całkiem spoko, i poszłam porobić zdjęcia w ogródku. Na dwadzieścia zdjęć są trzy, które mi się podobają. To znaczy, że muszę dłużej spędzać czas przy obiektywie. :3 I cieszę się, bo polubiłam się z trybem manualnym i zaczynam coraz pewniej szaleć z ustawieniami. :D
Korzystając wczoraj z odrobiny światła zrobiłam zdjęcia biżuterii, którą machnęłam popołudniu. Nadal jestem w fazie wygrzebywania się z różnych, rzadko używanych półfabrykatów. I mam wrażenie, że za niedługo będzie znów rozdanie z tym co mnie denerwuje. :) A obiecane, inne jeszcze czeka. ;)
Kolczyki nie są cudem, ale jak tłukę od dawna - minimalizm, minimalizm i jeszcze raz to samo. Mimo, że podobają mi się wypaśne kolie i takie tam inne zwyczajnie nie mam jakoś inspiracji do tworzenia ich i powstają drobniutkie maluszki, w takim bohemian style. :D
Skorzystałam wczoraj z chwili, gdy nie padało i światło było całkiem spoko, i poszłam porobić zdjęcia w ogródku. Na dwadzieścia zdjęć są trzy, które mi się podobają. To znaczy, że muszę dłużej spędzać czas przy obiektywie. :3 I cieszę się, bo polubiłam się z trybem manualnym i zaczynam coraz pewniej szaleć z ustawieniami. :D
Korzystając wczoraj z odrobiny światła zrobiłam zdjęcia biżuterii, którą machnęłam popołudniu. Nadal jestem w fazie wygrzebywania się z różnych, rzadko używanych półfabrykatów. I mam wrażenie, że za niedługo będzie znów rozdanie z tym co mnie denerwuje. :) A obiecane, inne jeszcze czeka. ;)
Kolczyki nie są cudem, ale jak tłukę od dawna - minimalizm, minimalizm i jeszcze raz to samo. Mimo, że podobają mi się wypaśne kolie i takie tam inne zwyczajnie nie mam jakoś inspiracji do tworzenia ich i powstają drobniutkie maluszki, w takim bohemian style. :D
Nie wiem gdzieście się wszyscy z komentarzami podziali, ale wiecie, że to działa strasznie demotywująco, gdy pomimo standardowych statystyk jest o połowę mniej komentarzy. Hm, może po prostu macie o niebo lepsze majówki niż moja, a blog wyświetlają boty...? Łatewa, muszę iść posprzątać i powytulać kota w końcu, bo miałczy i łasi się jak szalony.
Miłego dnia!
Całuję ;*