16 maj 2014

Wsuwka z druzem

Nie mam zamiaru marudzić na pogodę. Cieszę się, że pada, będą truskawki. :3 Chociaż z drugiej strony przez niego teraz poszła trzecia paczka chusteczek w ciągu dwóch godzin i nie mogę spokojnie wypić herbaty, bo mnie dusi. :X
Może znacie jakieś ciekawe książki, które można by przeczytać? Gatunek obojętny, byle dużo tekstu. :3 Czeka mnie półtora dnia odpoczynku, a potem nauka. Jak trzeba to trzeba, inaczej się przykibluje. xD
Nie używam wsuwek, nie mam pojęcia czemu kupiłam bazy do nich, ale jak już są to trzeba wykorzystać. Ostał mi się jeden kaboszon, na pierścionek zdecydowanie za mały, więc stwierdziłam czemu nie i zrobiłam go wsuwką. Jak nie mi, to zawsze komuś innemu się przyda.




Włączam tryb leniuch, herbata gotowa, książka (niestety ebook) włączona. Pora zacząć imprezę! :D
Całuję ;*

9 komentarzy:

  1. Też nie używam wsuwek. Ale fajnie wygląda taka spinka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zauwazylam, ze ostatnio coraz czesciej zakladam na wlosy spinki i to takie blyszczace, zeby wszyscy dookola widzieli :)
    Twoja spineczka jest przeurocza- gdybys nie miala jej komu wepchnac, to moge zostawic swoj adres :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajnie wygląda we włosach ;3

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D