Czasami lubię to sobotnie chodzenie do szkoły. Czasami. Częściej mi się nie chce wstawać na dziewiątą, iść do szkoły, a potem siedzieć tam i gotować coś na co nie mam ochoty. Jak na przykład dzisiaj. Przerabiamy mięso, a ja za żadne skarby dzisiaj na nie nie miałam ochoty. W środku mnie na samą myśl skręca. Na szczęście nic na siłę i skończyłam tylko na jedzeniu puree. :)
Kupiłam sobie brązową modelinę w Korallo. Jest całkiem niezła, po wypieczeniu jest giętka, więc +50 do zajebistości kontra Astra. Kolor też nie jest najgorszy. :D
Pamiętacie jak się zarzekałam, że więcej nic słodkiego nie ulepię? No, troszkę złamałam obietnice daną samej sobie i będę próbować jeszcze ulepić pączki, ale nie przewiduję, że mi się uda. xD
Kupiłam sobie brązową modelinę w Korallo. Jest całkiem niezła, po wypieczeniu jest giętka, więc +50 do zajebistości kontra Astra. Kolor też nie jest najgorszy. :D
Pamiętacie jak się zarzekałam, że więcej nic słodkiego nie ulepię? No, troszkę złamałam obietnice daną samej sobie i będę próbować jeszcze ulepić pączki, ale nie przewiduję, że mi się uda. xD
Idę sobie. Pogoda taka ładna, a ja będę gnić w domu. Jeszcze czego. W dodatku jutro ma już być pochmurno, a nawet padać. O nie, nie przegapię tej pogody. :D
Całuję ;*