11 mar 2014

Kolczyki drewniane malowane

Siedzę i się załamuję. Przeczytałam właśnie kto będzie występował na OWF. Tyle świetnych zespołów. :<
 Miałam jechać, ale jak zobaczyłam cenę biletu trzydniowego to się śmiałam z półgodziny. A było by tak fajnie. Lila miała by już prawko, kimałybyśmy u jej chrzestnej, a w między czasie może nawet coś udało by się zwiedzić. Cóż, może kiedy indziej jak obrosnę w kasę.
Wiem, że te kolczyki nie są szałowe. Miałam zrobić na nich jakieś ciekawe wzory, ale byłam bez pomysłu, a pod ręką miałam jedynie farby. Może jeszcze coś wymyślę do nich, ale chwilowo pokazuję je jak są. :)




Jestem straszną marudą. Idę poszukać kolczyka i kończyć "Lalkę". I powygrzewać się na słoneczku.
Całuję ;*

8 komentarzy:

  1. Powodzenia w kończeniu "Lalki" :) Śliczne kolczyki!

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety cena powala na kolana...

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kolor kolczyków! bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wyszły! Bardzo fajnie dobrana kolorystyka ;)

    boskiebransoletki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne, choć troszkę niedokładnie pomalowane. Ale może tak miało być? W każdym razie mają swój urok:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne wyszły :) Efekt cieniowania im pasuje :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor Ci wyszedł obłędny i to cieniowanie, super wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D