10 mar 2014

Szafeczka w kropki

Dzisiaj nie marudzę, bo słońce mnie porządnie nagrzało i mam ochotę na dużo rzeczy.  :D Cóż, nie zrobię nic, bo jutro kartkówka z biologi. Jak nie będę miała chociaż czwórki z niej to przejdę załamanie nerwowe. xD
Co by nie było, zaraz otwieram okno, nogi za parapet, buźka do słońca i tak się uczyć mogę cały czas. :D
Na Instagramie  dwa tygodnie opublikowałam zdjęcia z pracy w trakcie, czyli z krojenia pudeł tapeciakiem. O dziwo, się nie pokaleczyłam, udało mi się dobrze wymierzyć wszystko, tak żeby pasowało. :) Bo od razu mówię, że półki są oddzielne od obudowy.
A wszystko z pudełek po butach. :D Obkleiłam to papierem pakowym, na szczęście śliskim, więc spokojnie mogłam sobie byle jak klejem ciapać. Teraz szafeczka stoi grzecznie przy biurku i dźwiga moje przeróżne graty. :D
Chciałam wam zrobić tutorial na to, ale większość czynności robiłam w nocy i zdjęcia zwyczajnie mi nie wyszły. Mogę ewentualnie opisać słownie co robiłam gdybyście chciały. ;)



Nie uwierzyłam bym jakby mi ktoś powiedział tydzień temu, że "Lalka" mi się spodoba i będę chciała przeczytać całe 500 stron, a nie streszczenie. :O Dziwna jestem. 
Zmykam do budowy wewnętrznej korzenia, łodygi i liści. 
Całuję ;*