23 wrz 2014

Brąz, turkus i beż

Jestem pełna jakiejś dziwnej energii. Nie jest to wena, ale chyba zaraz pójdę skakać na skakance, bo wybuchnę. O.O Ogólnie dawno nie ćwiczyłam. Szkoda, bo dzięki ćwiczeniom jestem o wiele bardziej weselsza i mam więcej siły do czegokolwiek. Pora znów zacząć trenować z Mel B. :D
Kombinowałam. Tworzyłam. I zrobiłam. Prosty wisiorek z różyczkami, w nieco jesiennych kolorach. Wiecie, że kocham tworzyć róże, ale w tym przypadku dwie ostatnie to ledwo zrobiłam, bo już mi się nie chciało. xD Kleiłam je do bazy liquidem i dzięki temu jestem spokojniejsza, wiem że nie odpadnie. Pobrokaciłam troszkę i bazę, i róże. Na żywo lepiej to widać. :)




Kupiłam sobie statyw w końcu. Może teraz jakoś łatwiej będzie mi robić zdjęcia. Przez godzinę rozkimiałam wszystkie możliwości tego amelinium (przynajmniej lekkie jest) i chyba wiem już wszystko. :D
Zrobię coś szalonego niedługo. 
Całuję ;*