20 wrz 2014

Turkusowo-różowe odbitki ze złotem

Tu książka, tam podręcznik, obok komputer, w ręce telefon i spróbuj to ogarnąć. Muszę w końcu się zebrać, bo tyle jest do zrobienia, że szkoda marnować czasu. Nie wiem kiedy będę miała wolny weekend w pełni znaczenia tego słowa. Jak na razie znów coś się dzieje i nie mam jak odpocząć. :|
Wraz z wczorajszymi kolczykami powstał ten naszyjnik. Ogólnie to była jedna całość, którą rozkroiłam, ale chyba zdążyłyście się domyślić. Według mnie naszyjnik jest ciut lepszy od kolczyków i lepiej się prezentuje na osobie. :)




Uch, pisanie posta przez dwie godziny to chyba mój nowy rekord. 
Miłego!
Całuję ;*

11 komentarzy:

  1. Faktycznie wyszedł lepiej niż kolczyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny *o*
    Mi samej ciezko wszystko ogarnąc,już sobota minęła,a ja prawie w ogóle nie zajrzałam do książek,a w poniedziałek masa kartkówek :/

    OdpowiedzUsuń
  3. No no! Naszyjnik super. Ale ponarzekam, bo tłoczenie mogłoby być bardziej widoczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest prześliczny :) I ten piękny kolor...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zawsze tak długo piszę, bo tu herbatka tu żelki, tu kawa ;p i potem 2 godziny trwa pisanie ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wisiorek bardziej mi się podoba niż kolczyki lepiej się prezentuje ma świetny kolor tylko ten wzorek jak dla mnie jest trochę słabo widoczny
    sart-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda świetnie i ma śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D