1 wrz 2014

Proste perełki

Nie jest źle. Właśnie ogarniam mój pokój u babci, trochę kurzu przez wakacje przybyło gdzieniegdzie. Muszę zrobić sobie listę zakupów, bo okazało się że kilku ważnych rzeczy nie mam, ale to nie problem na szczęście. :)
Postanowiłam nie zabierać ze sobą nic do tworzenia biżuterii. W tym miesiącu daje sobie spokój z wszelką twórczością i przykładam się do nauki. Biżuteria nie zając, będę miała wolne weekendy to je spożytkuje. Dla wam mój zastój nic nie oznacza, bo jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony i wersji roboczych starczy mi do końca września. :D
Z racji dzisiejszego galowego wejścia uczniów dostarczam wam te minimalistyczne perełki. Poszły sobie na sprzedaż, bo ja ostatnio z biżuterii tylko moje bursztynowe wkrętki noszę. Miałam troszkę głupi pomysł robienia zdjęć białemu na białym, ale tu nie ma co podziwiać, więc to nie przeszkadza. :)




Jak tam wczorajszy dzień blogera? Świętowałyście? Ja sobie z kumpelą na piwo poszłam, bo i ona niedługo ma ze swoją siostrą zostaną blogerkami. Albo sama jej siostra. Wyjdzie w praniu. xD
Miłego dnia! 
Całuję ;*