Kolejny weekend się kończy. Kolejny, w którym oprócz spaceru z kumpelą nic nie zrobiłam, a zdjęć do postów już zabrakło. Tak się dzieje. W dodatku żebym nie miała za fajnie to mi się tusz w drukarce skończył, a mam zamówienia do wykonania. Pochlastam się no. :X Pomimo, że cały tydzień zleciał mi w miłej atmosferze to dzień dzisiejszy jest nalotem wszystkich złych emocji i chyba się im poddam...
Nic nie powiem o łódeczce, bo jak mam zły dzień to jedynie bluzgi jestem w stanie rzucać, a dzisiaj nawet tego nie mam siły zrobić. :< Przypomina to papierową łódkę? Ale tak szczerze.
Nic nie powiem o łódeczce, bo jak mam zły dzień to jedynie bluzgi jestem w stanie rzucać, a dzisiaj nawet tego nie mam siły zrobić. :< Przypomina to papierową łódkę? Ale tak szczerze.
Chciałabym, żeby w złe dni czas się zatrzymywał i cały świat również. W kompletniej ciszy.
Milszego niż mój dnia!
Całuję ;*