29 mar 2015

Prawdziwa miłość

 Pisanie o wpół do dziewiątej rano skutkuje zdaniami nieskładającymi się. W ogóle niczym nie skutkuje oprócz napisanego postu. Zapomniałam, że dzisiaj jest zmiana czasu i jestem lekko kiwająca się na boki. Niestety i tak bym drugi raz nie zasnęła, więc zabieram się za robienie tego co wczoraj olałam. Czyli w sumie wszystkiego, bo jedyne co zdziałałam poprzedniego dnia to w miarę mieszkalny pokój. Chociaż o kilka pierdół nadal idzie się zabić. :X
Teraz ci ze słabszymi nerwami i delikatnymi żołądkami idą sobie. *otwiera drzwi* Wszyscy? Okej. To jak na razie ostatni organowo-szkieletowy twór, więc możecie odetchnąć spokojnie. W planach jest oczywiście reszta człowieka, bo to nie można tak tylko kilka elementów zrobić, a np. nerki to co? :3 I z góry przepraszam ludzi, którzy nie są przyzwyczajeni do osób lekko psychicznych. To dopiero początek. C:




Zapraszam do ankiety kto jeszcze nie głosował. W środę zdejmuję ją i robię podsumowanie. ;)
Miło, że słońce wyszło, kiedy wracam do babci. :X 
Miłego dnia!
Całuję ;*