27 mar 2015

Wyrwałam Ci żebra

Równowaga w przyrodzie musi być, więc żeby nie było za dużo stresu z wynikami egzaminów mieliśmy skrócone lekcje. Może kiedyś wam napiszę jak mi poszło, ale chwilowo sama muszę to przetrawić. :) Na szczęście skrócone lekcje oznaczają wcześniejszy powrót do domu. O ile przyjedzie autobus. xD
Dziwne uczucie - już mamy kwiecień, zaraz Wielkanoc, a byłam pewna, że przed chwilą było Boże Narodzenie. Czas po osiemnastce leci dwa razy szybciej. :X
Jeszcze parę elementów i będzie można złożyć szkielet. :P Trochę naużerałam się z tymi żeberkami, ale jakoś nie wyszły najgorzej. Oczywiście i płuca wytworzę oraz nereczki. :3 Dziwne jest, że lubię lepić anatomiczne elementy, ale jak przychodzi mi oglądanie seriali medycznych, gdzie to widać w postaci żywej to mnie mdli. xD




Boorze, jestem zajechana i marze tylko o moim łóżku i kubku czekolady. :X
Miłego dnia!
Całuję ;*