12 wrz 2015

Smocze oko

Jeśli jeszcze ktoś nie był do końca pewny to teraz nie ma opcji - jesień się zaczęła na dobre. Pada deszcz, wieje wiatr, praktycznie każdy ma katar, a słabsze osoby i kaszel. I wiecie co? Jestem zdziwiona, że oprócz koszmarnej senności, jak to zwykle bywa, gdy nie ma słońca, jakoś nie odczuwam mocniej jesiennego doła. Ta gorąca czekolada i kawa z kawałkami milki dobrze mi zrobiły na samopoczucie. :D

Nie zapomniałyśmy z Bezsenną Meg o wyróżnieniu zdjęć z naszego wakacyjnego wyzwania i nagrodzeniu jednego najlepszego. Niestety teraz, gdy mój dostęp do bloga i ogólnie internetu jest raczej mocno toporny, przez co ciężko nam idzie, ale może damy radę do końca miesiąca. xD
Mam też małe pytanie do was - odczuwacie potrzebę jesiennej wersji wyzwania? :)

Postacie fantastyczne to mój ukochany motyw,  smoki w szczególności. Niestety pracę stworzyłam już jakiś czas temu i zdjęcie pierścionka można było zobaczyć na flickr, więc na wyzwanie nie mogę go zgłosić. Trudno, zrobię coś nowego. :D Przypomniało mi się, że już kiedyś robiłam smocze oko. Wtedy pamiętam, że zużyłam "marmurową" modelinę i byłam całkiem zadowolona z tego co zrobiłam. Teraz patrząc na to śmieję się, ale cieszę się też, bo - cholera - jest postęp! :D Ciężko mi się zdecydować czy zostawiać go sobie, czy może ktoś by go chciał kupić. Może wystawię na trochę, a jak nie pójdzie z czystym sumieniem zostawię go sobie? Chyba tak zrobię. :)

 



Zapowiada mi się bardzo ciężkie pół roku. Prawo jazdy, samodzielne ogarnianie do rozszerzonego angielskiego na maturze, egzaminy zawodowe, matura. Mam nadzieję, że w czerwcu jak to się wszystko skończy będę mogła gdzieś wyjechać na dłużej i zapomnieć, bo jak na razie ciągle za skórą ma stres. ;_;
Ps. Jak macie podsumowania wyzwania fotograficznego to możecie je jeszcze wstawiać. ;)
Wracam do działania, a wami życzę miłego dnia!
Całuję ;*