22 sie 2014

Patriotyczne crackle

Nie dam się, zaraz wezmę jeszcze jeden gripex albo zaserwuję sobie gorącą herbatę z miodem. To nie w porządku, żebym na koniec wakacji się rozłożyła. Nie ważne, że trzęsę się pod kocem, odziana w dwie bluzy. Nawet jak mi nie przejdzie to jutro pojadę nad wodę. Najwyżej ubiorę się jak na Syberię. xD
Postanowiłam zużyć w jak najszybszym tempie pozostają mi modelinę Astrę i kupić już normalnie Fimo. Idzie mi... Zasadniczo nie najgorzej, ale brak mi pomysłów. Udało mi się jakoś kreatywnie wykorzystać brązowy kolor, reszta to, cóż, misz-masz całkowity. ;)
Skończyłam z czerwonymi crackle. W końcu. Muszę się nauczyć kupować jak najmniej koralików jednego rodzaju, bo zawsze mi zostają i nie mam co z nimi zrobić. :X Kolczyki wyszły patriotycznie, będą w sam raz na jakieś święto państwowe. Nieważne, że w tym momencie ciężko mi skojarzyć jakiekolwiek święto. xD



Założyłam sobie drugiego bloga. Chwilowo jest on zamknięty, tworzę szablon. Będzie on galerią  wszystkich zdjęć mojej biżuterii wraz z linkami w różne miejsca. Wiele osób chce sobie przejrzeć co tworzę, a tutaj jest to utrudnienie, że trzeba dużo klikać.
Miłego popołudnia, a ja idę zaczytywać się pod kołdrą. :D
Ps. Przyznać się, kto szukał u mnie teczki z Rihanną z Tczewa? :P

Całuję ;*