1 sie 2014

Trzymadełko z różyczkami

Cześć wszystkim w sierpniu. Na dworze jest zimno, pada deszcz, a ja jestem niewyspana, wymiętoszona i nie mam ochoty nawet zrobić sobie herbaty. Komputer odpaliłam tylko dla jutuba. Miło się zaczyna, trzeba to przyznać. :/
Miałam dzisiaj zrobić wielki szał. Nowy szablon, moja mordka w kolorowych włosach, trzecie urodzinowe rozdanie, ale wszystko się sypnęło. Z szablonem mam problemy natury html, nie pofarbowałam sobie włosów, a że tak powiem, sponsorzy candy się rozpierzchli. Tak więc zostało mi osiąganie wyżyn cierpliwości i oglądanie tutoriali w celach rekreacyjnych, co jest bardzo przydatne. :D
Nie byłam przygotowana, że będę musiała coś dzisiaj prezentować, więc cyknęłam parę fot na szybko, z czego tylko te dwie nadawały się do ludzi. W wersji podstawowej z tych różyczek miał być naszyjnik. Miał, miał, bardzo ładnie miauczę. Zdenerwowałam się, bo pod koniec różyczki nie chciały mi się sklejać albo się rozłaziły. Dałam sobie spokój, wetknęłam gwoździa i uznałam, że trzymadełko też może być. Jest niestety małe, trzy na cztery i tylko malutkie obrazki daje rade utrzymać. :C




Od dzisiaj do czwartku siedzę sama z siostrą, więc będę musiała się nieco zająć domem i ogródkiem, i nie wiem czy znajdę czas na blog. :|
Miłego weekendu. 
Całuję ;*