Wczoraj już nie miałam ochoty dodawać posta wieczorem, zajęłam się intensywnym oglądaniem "Sherlocka". Cóż, ten serial mnie pochłonął i boję się, że jak skończę to nie będę miała co ze sobą zrobić. xD
Marzę, żeby dzisiaj była burza. Nawet jeśli musiałabym zamykać folię na biegu, chować kwiaty i uspokajać kota. Naprawdę przydałaby się taka gwałtowna, przynosząca ochłodzenie. To co dzisiaj się wyprawia to masakra. Prawie mi farba z włosów spływa, a termometr pokazuje ponad trzydzieści pięć stopni. :C
Stwierdziłam, że spróbuję sił w czymś innym i tak zdecydowałam się na smocze oko. Nie jestem szczególnie zachwycona, ale z daleka, przy piórniku będzie idealny. :) Przy okazji zużyłam trochę marmurowej modeliny. Serio, niby ciężko coś z nią zrobić, a jak przychodzi co do czego to się chce jej więcej. :D
Marzę, żeby dzisiaj była burza. Nawet jeśli musiałabym zamykać folię na biegu, chować kwiaty i uspokajać kota. Naprawdę przydałaby się taka gwałtowna, przynosząca ochłodzenie. To co dzisiaj się wyprawia to masakra. Prawie mi farba z włosów spływa, a termometr pokazuje ponad trzydzieści pięć stopni. :C
Stwierdziłam, że spróbuję sił w czymś innym i tak zdecydowałam się na smocze oko. Nie jestem szczególnie zachwycona, ale z daleka, przy piórniku będzie idealny. :) Przy okazji zużyłam trochę marmurowej modeliny. Serio, niby ciężko coś z nią zrobić, a jak przychodzi co do czego to się chce jej więcej. :D
Idę schować się do lodówki, bo nie wytrzymam. :/
Całuję ;*