26 sty 2015

Batman? Nie, to po prostu nietoperz

Cztery dni do koncertu. Cztery. CZTERY! :O Padnę z podenerwowania. Trochę nie wiem co mam ze sobą zrobić. Powinnam pomyśleć co wziąć ze sobą, mimo że to jedna noc. A w zasadzie równe dwadzieścia cztery godziny między Tomaszów - Warszawa - Tomaszów. :D Mam nadzieję, że to będzie najlepsza doba w moim życiu. Nie, wróć. Ja wiem, że to będzie najlepsza doba.
Zasadniczo zapomniałam wspomnieć, że sobotnie lepienie było pod znakiem powtórek. Wybrałam kilka moich modelinowych tworów, które zrobiłam ponad rok temu i sprawdziłam czy cokolwiek się rozwijam. :)
Cóż, patrząc na tego nietoperka to powiem, że nie jest źle. Wygląda lepiej, ale nadal to nie jest to. Chociaż z całą pewnością nietoperki jeszcze powrócą, bo uwielbiam ten motyw. :)



http://uciekam-w-nieznane.blogspot.com/2013/02/naszyjnik-nietoperek.html#h=630-1422191125800

Szkoła jest męcząca, ale chyba dam radę. 
Miłego dnia! 
Całuję ;*