Pewnie większość z was jeszcze odsypia wczorajsze imprezowanie, ale ja jak zwykle obudziłam się po ósmej. Dwie kawy później jestem w miarę ruchliwa i wzięłam się za lepienie. Przeglądający przy okazji moje modelinowe wyroby z ostatnich lat załamałam się i gorzko zapłakałam. Nie jestem nawet w połowie drogi do wyjścia z bycia początkującą. Nie będę czadzić, że w tym roku się to zmieni. Bo pewnie się tak nie stanie, ale dołożę wszelkich starań, żeby coś ze sobą zrobić. Na dobry początek postanowiłam odświeżyć kilka starych wzorów i sprawdzić na ile lepiej mi idzie. :D Oby nie było źle, bo się załamię. :/
Tak sobie uświadomiłam, że powinnam wam podziękować. Jesteście ze mną, niektórzy nawet praktycznie od początku, komentujecie, obserwujecie i to nakręca mnie do dalszego tworzenia. Sama z siebie coraz częściej się łapię, że wybierając między tworzeniem, a durnym patrzeniem się w przestrzeń wybieram to drugie. Ale żeby was nie zawieść przysiadam do biżuterii i ogarniam swoje niechcenie. Może niedługo odnajdę swoją zaginioną radość z tworzenia, tylko musicie dać znać, że chcecie mnie dalej czytać. :)
Wiecie doskonale (a jak nie to właśnie się dowiecie), że uwielbiam tworzyć pierścionki z mikrokulkami. Można tworzyć multum wzorów i kolorów z nich i w dodatku wyglądają inaczej niż wszystko co do tej pory widziałam. :3 Zdjęcia robiłam w domu i muszę przyznać, że nie jest źle, tylko muszę mieć dobrze oświetlone miejsce przy oknie. ;)
Tak sobie uświadomiłam, że powinnam wam podziękować. Jesteście ze mną, niektórzy nawet praktycznie od początku, komentujecie, obserwujecie i to nakręca mnie do dalszego tworzenia. Sama z siebie coraz częściej się łapię, że wybierając między tworzeniem, a durnym patrzeniem się w przestrzeń wybieram to drugie. Ale żeby was nie zawieść przysiadam do biżuterii i ogarniam swoje niechcenie. Może niedługo odnajdę swoją zaginioną radość z tworzenia, tylko musicie dać znać, że chcecie mnie dalej czytać. :)
Wiecie doskonale (a jak nie to właśnie się dowiecie), że uwielbiam tworzyć pierścionki z mikrokulkami. Można tworzyć multum wzorów i kolorów z nich i w dodatku wyglądają inaczej niż wszystko co do tej pory widziałam. :3 Zdjęcia robiłam w domu i muszę przyznać, że nie jest źle, tylko muszę mieć dobrze oświetlone miejsce przy oknie. ;)
Biorę się za samoogarnianie i wracam do tworzenia. :D
Miłego i cichego dnia! ;)
Całuję ;*