Jestem zjechana jak koń po Wielkiej Pardubickiej. :V Po pierwsze, ciężki powrót do faktu, że trzeba się uczyć. Po drugie, pogoda, która przypomina ni to zimę ni to wiosnę oraz po trzecie - miałam dzisiaj pierwsze jazdy. W deszczu, wietrze o porywach do 60 km/h oraz już po zachodzie słońca. Dodam, że się odwoziłam do domu. Trasą. Jadąc 120 km/h. xD Muszę wymienić okulary na jakieś z większą powłoką antyrefleksyjną. :X
Zasuszyłam sobie trochę takiego fajnego mchu z lasu ostatniej jesieni. Spodobał mi się, bo wygląda inaczej niż ten zwykły, ale cykam się, bo może być pod ochroną, a ja o tym nie wiem. :F Cóż, ma fajny kolor i się z niego nie sypało, więc go świsnęłam. Najwyżej będę się kajać. :3 Kocham robić na zdjęciach mega zbliżenia. Znaczy mega na ile pozwala aparat. :D
Zasuszyłam sobie trochę takiego fajnego mchu z lasu ostatniej jesieni. Spodobał mi się, bo wygląda inaczej niż ten zwykły, ale cykam się, bo może być pod ochroną, a ja o tym nie wiem. :F Cóż, ma fajny kolor i się z niego nie sypało, więc go świsnęłam. Najwyżej będę się kajać. :3 Kocham robić na zdjęciach mega zbliżenia. Znaczy mega na ile pozwala aparat. :D
Miłego wieczoru, a ja idę czytać Sylwestrową Ustawkę. Trzeba sobie poprawić humor po stresach. :D
Całuję ;*