Zimno mi.
Muszę się ruszyć. Obok skakanka leży, w salonie czeka na mnie orbitrek. Mogę też wskoczyć w lekką kurtkę i pobiegać. Zaraz oszaleję od tego siedzenia, opychania się i udawania, że się uczę. W mojej głowie szaleje wichura myśli nie gorsza niż ta na dworze i nie potrafię sobie z tym poradzić. Chce coś zrobić, chce coś mieć, ale nie wiem jak to zrobić. Mam ochotę na szalone zmiany w moim otoczeniu, ale blokują je rzeczy potrzebniejsze. Oszaleję i ucieknę.
Zdjęcia są jak ja. Najlepsze z najbeznadziejnieszych. Szkoda, że aparat nie widzi tego co widzą moje oczy. Zawsze wszystko wygląda lepiej póki nie zrobię temu zdjęcia. :| Taki jakby bokeh to dzieło zablokowanego obiektywu, nigdy się tak nie udaje zrobić.
Muszę się ruszyć. Obok skakanka leży, w salonie czeka na mnie orbitrek. Mogę też wskoczyć w lekką kurtkę i pobiegać. Zaraz oszaleję od tego siedzenia, opychania się i udawania, że się uczę. W mojej głowie szaleje wichura myśli nie gorsza niż ta na dworze i nie potrafię sobie z tym poradzić. Chce coś zrobić, chce coś mieć, ale nie wiem jak to zrobić. Mam ochotę na szalone zmiany w moim otoczeniu, ale blokują je rzeczy potrzebniejsze. Oszaleję i ucieknę.
Zdjęcia są jak ja. Najlepsze z najbeznadziejnieszych. Szkoda, że aparat nie widzi tego co widzą moje oczy. Zawsze wszystko wygląda lepiej póki nie zrobię temu zdjęcia. :| Taki jakby bokeh to dzieło zablokowanego obiektywu, nigdy się tak nie udaje zrobić.
Pan i władca mojej kołdry, Mordka, pozdrawia.
Miłego wieczoru!
Całuję ;*