30 sty 2015

Na tych skrzydłach daleko nie polecę

Post zaplanowany, ja pewnie już dawno jestem na miejscu i czatuję pod Palladium. :D
Liczę na to, że wszystko jest ok. Że zabrałam co trzeba, że się nigdzie nie zgubiłam, a pogoda nam dopisuje. :) Pewnie na instagramie będę zdawać relację. O ile bateria mi nie padnie. xD
Nie wiem czy te skrzydła są lepsze od tego jednego. Rzadko kiedy je lepię. To porównawcze jest z września sprzed dwóch lat. :O
 Po raz pierwszy zrobiłam coś na rybkach. Zazwyczaj używam zwykłych bigli.
Mam dwie fajniejsze prace, ale one dopiero jak będę miała ferie. Ci co mają mojego prywatnego fb wiedzą czym jest jeden z tych bardziej wypaśnych naszyjników. ;)





http://uciekam-w-nieznane.blogspot.com/2013/09/naszyjnik-krucze-skrzydo.html#h=630-1422191018152

Życzę miłego weekendu! Jak tylko wrócę z moich koncertowych wojaży napiszę posta. :)
Całuję ;*

6 komentarzy:

  1. Świetne! Ja chyba też z raz użyłam takich bigli, miłego koncertu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne są te piórka, mi się bardzo podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, genialne! Wyszły tak mrocznie :) I jaki postęp! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialnie wyglądają! A na uszach pewnie jeszcze lepiej. ;)

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D