16 sty 2015

Druga odsłona niszczenia dziennika

I po egzaminie. Zestresowałam się dopiero na końcu, przy porcjowaniu dań, a tak to miałam tak świetny humor, że ciągle chciało mi się śpiewać i śmiać. Co ten stres robi z ludźmi. :O Jestem granitowo pewna, że popełniłam masę błędów, bo przypominając sobie wszystko już po fakcie zauważyłam ile rzeczy mogłam zrobić inaczej. Cóż, teraz już "po ptokach" jak to mówią. Teraz tylko poczekać dwa miesiące na wyniki i dowiem się czy zmarnowałam te trzy lata, czy jednak nie. :D
Ostatnia jak na razie porcja niszczycielskich rysunków. Nie mam serca do męczenia tego dziennika. Żółta strona - co przedstawia? :3 Ktoś oglądał "wojny magazynowe"? To stamtąd jest "Yuup!" Denerwująca maniera Dave'a. :C










Czeka mnie przyjemny wieczór z serialami, tak więc do zobaczenia. :3
Całuję ;*

6 komentarzy:

  1. Strona do pokolorowania za liniami- świetna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie podoba mi się strona z żółtym serem i stain log :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku, to pierwsze wygląda jak moje pismo (chociaż zawsze bardzo się staram) :P Hah, próbuję sobie wyobrazić scenę sprzedawania tej kartki.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hah, jakie świetne pomysły w tej książce :D
    A ta strona z serem jest genialna!!! ;)
    I przyznam, że stres jest do bani, ze mnie zrobił jakiegoś wariata :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł z serem genialny. :D

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D