2 sty 2015

Nibykamień

Miałam mieć dzisiaj próbę poloneza, ale wspólnie z kolegą się rozchorowaliśmy. Znaczy ja wcześniej, a on dopiero dzisiaj. Najlepsze jest to, że do studniówki zostały trzy tygodnie, a ja nie byłam na ani jednej próbie. Na szczęście to nie moja impreza i jak coś spierniczę ja tego widzieć nie będę. xD
Ogólnie to powinnam właśnie szykować obiad, ale moja niechęć do obierania ziemniaków skutecznie trzyma mnie w krześle.
Farbowałam sobie włosy wczoraj i na pierwszym zdjęciu widać fragment tego, co mi wyszło oraz zafarbowane palce. Mieć spore doświadczenie w koloryzacji, zapomnieć o rękawiczkach przy spłukiwaniu tonera. Tak tylko ja. :X
Z racji, że nie byłam pewna czy ten biały to biały przeźroczysty czy zwykły zrobiłam kamyk-próbnik. Miałam zrobić z niego diament, żeby jakoś ciekawiej wyglądał, ale diamentu nie potrafię nawet narysować, a co dopiero wydziubać z modeliny. Tak czy siak pierścionek mi się podoba i machnę taki drugi w innym, bardziej moim kolorze, a ten dam na sprzedanie. :) Jak weźmie się go pod światło wygląda bajerancko z tymi prześwitami. :D Btw, kojarzycie inne pierścionki-kamyki? Tu link/link do poprzednich wersji. Ten lepiej wygląda. xD





Pogodo zła, czemuż nie pozwalasz mi robić zdjęć. Dwoję się i troje, żeby dało się coś zobaczyć na zdjęciach, ale nic z tego. Może jutro będzie słoneczko i uchwycę jeszcze jeden pierścionek, który stworzyłam. :)
Miłego popołudnia! 
Całuję ;*

10 komentarzy:

  1. Świetny, wygląda jak prawdziwy kamień. Dużo lepszy od poprzednich ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny choć gustuję w innych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł :)
    A na studniówce na pewno sobie poradzisz, najwyżej nieco zaimprowizujesz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wygląda. :)
    Podoba mi się Twoje tło do zdjęć. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda mega, jak prawdziwy kamień :D

    OdpowiedzUsuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D