Niby weekend mi się już zaczął, ale nie mam ochoty siedzieć. Zaraz idę docykiwać kolejne zdjęcia, naprawić bransoletkę, wziąć się za opisywanie na wyzwanie Nath Madeline, przejrzeć moje pudła z narzędziami, ogarnąć logarytmy, wyciągnąć w końcu zeszyt od niemieckiego i przejrzeć go (może mnie nie ugryzie :3). Nie mam zamiaru poddać się mojej senności oraz lenistwu. Jak to zrobię, to zamęczę się tym do następnego wolnego. :/
Koleżanki czerwonych kociałek paczałek. Mam w zanadrzu jeszcze parę innych kolorów, ale chyba wykorzystam je w inny sposób. Ogólnie te kolczyki są moimi aktualnymi ulubieńcami. :D W końcu błękit to mój kolor. :)
Koleżanki czerwonych kociałek paczałek. Mam w zanadrzu jeszcze parę innych kolorów, ale chyba wykorzystam je w inny sposób. Ogólnie te kolczyki są moimi aktualnymi ulubieńcami. :D W końcu błękit to mój kolor. :)
Lecę, bo czuję, że mi czas ucieka i życie zresztą też.
To chyba najszybciej napisany post, w którym jest nieco więcej tekstu. :)
Całuję ;*