22 lip 2014

Magnes niby kwiaty

Dzień drugi mojej dziwnej nadpobudliwości. Trochę już osłabła, bo przykułam się do blatu, gdzie wyklejam znaczki do WTJ i planuje kolejne szaleństwa rysunkowe na ciuchach. :D
Wiecie, wczoraj wpadłam na genialny plan wypunktowywania sobie zadań. Wcześniej tak robiłam, ale szło topornie. Teraz, przy szalejącej energii jest to bardzo przydatne. :D
Moja wena obejmuję również bloga, wczoraj prawie udało mi się skończyć nowy szablon. Zostało doszlifowanie bajerami. Troszkę się zmieni, będzie mniej chaotycznie i bardziej przejrzyście. I zdecydowanie nadal w moim stylu. :D
Szykuję też kolejne posty z serii "Kącik Książkowy". Średnio idzie mi pisanie nawet dwu-zdaniowych recenzji, ale niektóre książki aż wołają o zaprezentowanie. ;)
Magnesik mający nieco pobudzić waszą wyobraźnię. ;) A tak serio, to takie wyciskanie z modeliny czegoś innego niż zwykle. ;) Poza tym miałam resztkę zielonego walającą się po blacie i te przekładki. :D
Powiem wam, że kupiłam sobie Premo liquid. I mam gdzieś jego zastosowanie do polew, jest genialny jako klej. Na mur beton złączył mi magnes z tym zielonym plackiem i w innej pracy złączył elegancko różyczki z podstawą. Jestem przeszczęśliwa. C:




Jak tak słucham tych nowych, rodzimych "gwiazdek" popu to aż mnie ściska. Nauczyliby się śpiewać i dali wybić innym, lepszym od siebie. :C Stwierdziłam, że jak trafię na kogoś z Polski na yt, śpiewającego lepiej od roślinności czy innych to wam podrzucę i będę pakować gdzie się da. Niektórzy na szczęście dali sobie radę i zaistnieli jakoś gdzieś, ale i tak mam ból, tam gdzie kręgosłup się kończy i traci tą piękną nazwę.
Udziubałam dzisiaj tekstu, więc kończę. 
Miłego dnia liczby pi!
Całuję ;*