14 sie 2013

Bransoletka fioletowa z nieskończonością

Właśnie przebywam u babci. Pewnie umrę z nudów, chociaż mam sporą wprawę w nic nie robieniu oraz totalnym lenistwie. :D
Mam głowę naładowaną pomysłami, które przydało by się zrealizować póki nie kolidują z nauką. A co przeszkadza? Mój mega gigantyczny leń, lekko depresyjny stan oraz internet. Muszę znaleźć jakiś sposób na to wszystko, bo wykończę się. Eh.
Bransoletka jest siostrą bliźniaczką poprzedniej z nieskończonym motywem. No dobra, są bliźniaczkami dwujajowymi. :P Kolorystyka bardzo mi się podoba. Nieskończoność zaczęła do mnie przemawiać jak już skończył się na nią szał. Pewnie i do galaxy zapałam miłością jak przestanę widywać legginy w ten wzór. xD 
Aktualnie tylko jedna bransoletka ma miejsce na moim nadgarstku. Moja, od przedwczoraj ukochana z MCR.




Mam pół grzywki w turkusowo-morskim kolorze. Nie wytrzymałam. Ale w przyszłym tygodniu kupuję rozjaśniacz i robię się na niebiesko tyle ile mi starczy tonera. :D A potem przerabiam się na różowo, a jeszcze później fiolet. Poryję psychę ludziom ze szkoły. :3
Zapraszam na candy, toplista oraz askacz. :D
Klik znaczniki.
Całuję ;*