1 sie 2013

Wisiorek zegar

Na sam koniec zostawiłam najlepsze twory. :D Nie koniecznie mówię o tym wisiorze. ;P
Za dużo o nim nie napiszę, bo muszę lecieć do sklepu. Zakupy niestety same się nie chcą zrobić. ;)
Ta zawieszka jest ze mną od początku mojej przygody z biżuterią. Była już w tylu odsłonach, że nie sposób mi ich zapamiętać. Dopiero teraz znalazłam idealne zastosowanie dla niej. Wisi w okolicach przepony wraz ze ślicznym, czerwonym koralikiem. Pasuje jako wykończenie stroju. Takie dyndadełko, żeby coś dyndało. ;P




Wczoraj zjarałam sobie lekko nogi. Dzisiaj nie powtórzę tego błędu, ale i tak znów się idę opalać. ;D
Kurdę, jestem lekko nie przytomna pomimo wypicia dwóch kaw. Znacie coś dobrego na rozbudzenie?
Jeśli czasem chcecie wiedzieć co się dzieje, sprawdzajcie "ogłoszenia parafialne". :D
Klik znaczniki. 
Całuję ;*