Troszkę taka beznadzieja. :<
Dzisiaj nie mam ochoty na moje standardowe wywody. Mam od zagromenia planów, a żaden nawet w najmniejszym stopniu nie daje się ruszyć. Ciężki mój los ostatnio. :/
Mam nadzieję, że nie widać tak bardzo faktu, że totalnie nie miałam pomysłu na tą bransoletkę. Nie wiem jak to jest, ale niektóre koraliki nie współpracują ze mną. Mam wrażenie, że trochę pogapię się na tą bransę i rozmontuję ją i oddam koleżance do wymęczania. ;P

Klik znaczniki.
Całuję ;*