21 sie 2013

Ściana w motyle - tylko dla cierpliwych

Dzisiejsza pogoda zmusiła mnie do a) siedzenia w domu b) pozamykania okien c) nie pozwala mi zrobić zdjęć biżuterii. Żadne lampy, rozświetlanie w programach, fotografowanie na parapecie z moim zdjęciowym pomocnikiem nie pomaga i zdjęcia wyglądają jak - za przeproszeniem - z dupy. -.-
Dlatego dzisiaj pokazuję wam motyle, których foty też nie powalają, ale coś chociaż widać. :_: Dwie godziny rysowania, dwie godziny wycinania i godzina przyklejania. Mamy nadzieję, że rodzice nie prędko planują malowanie ścian, bo by mnie coś trafiło. Oczywiście motyle da się odkleić, bo używałam Magika. Ale nie ma gwarancji, że farba nie odejdzie. :D
Teraz muszę wymyślić coś do mojego i siostry pokoju, ale już nie motyle, bo co za dużo to niezdrowo. Może jakieś obrazy? Albo drzewo namalować? Co by nie było najpierw muszę zmusić rodzicieli, żeby mi odmalowali pokój albo chociaż dali kasę na farby. xD




Cholera, już jest środa, a ja zrobiłam tyle co nic. Simsy zjadają mi życie. :O
Klik znaczniki.
Całuję ;*